FullMetal Alchemist Brotherhood

Napisany przez admin
 dnia 12 lutego, 2011 w 

fullmetal alchemist brotherhood - EdwardTytuł: FullMetal Alchemist Brotherhood
Czas Trwania: 64 odcinki po 24 minuty.

Anime przeznaczone dla shounen, czyli dla męskiej widowni. Wszystkie tytuły z tej kategorii, mimo że ciekawe, mają schematyczny przebieg zdarzeń. Słabeusz trenuje by zostać najlepszym, na końcu spotyka bossa, głównego wroga, którego oczywiście udaje mu się pokonać. Lecz anime tak wysoko położone w rankingach na wielu serwisach byłoby oparte o przyjęty schemat? Dziękujmy autorowi, że jest inaczej. Jest to druga seria, tym razem stworzona całościowo na podstawie mangi. Wielu uważa ją za lepszą, wręcz nie spotkałem osoby, które by twierdziła inaczej. Sam nie będę poddawał tego porównaniom z pierwszą serią, bo po prostu nie miałem z nią styczności.

Teraz do rzeczy… W anime głównymi bohaterami są bracia Elric, którzy zostali ukarani przez Prawdę, ponieważ złamali tabu. O co chodzi dowiadujemy się szybko w pierwszych odcinkach. Edward, choć starszy jest o wiele bardziej porywczy od brata. Łatwo wyprowadzić go z równowagi wspominając coś na temat jego niskiego wzrostu. Jest to dobry element humorystyczny, pasuje do głównego bohatera. Spokój, cierpliwość to nie cechy, które wzbogaciły by jego postać. Jednak dla wyrównania idealnie pasują do jego młodszego brata, Alphonse’a. Przez grzech zostali naznaczeni, Edward poprzez utratę nogi, zaś Al utracił całe ciało. By go ratować poświęcił rękę i umieścił duszę brata w zbroi. Już w takiej postaci widzimy ich w pierwszym odcinku, który jednak ma nas tylko z nimi zaznajomić, ponieważ jeszcze to nie główny wątek.

Zaklinanie duszy w zbroję? Ano tak, nie wiecie czym to jest spowodowane. Światem rządziła wtedy główna z nauk, alchemia. Nauka ta pozwalała na czynienie rzeczy niezwykłych takich jak nieśmiertelność, kontrola żywiołu, transmutacja metalu w broń i wiele innych. Lecz jak wszystko i to ma pewien mankament. Obowiązuje zasada równej wymiany. A więc by coś stworzyć, potrzeba poświęcić coś o tej samej wartości. Dodatkowo alchemia rządzi się pewnymi zasadami. Głównym z nich jest tabu mówiące, że nie wolno przeprowadzać transmutacji ludzi. Jeśli jednak ktoś jest na to gotów, przypłaci to karą równą swojemu grzechowi. Alchemicy, bo tak nazywają się ludzi zdolni kontrolować alchemię, mogą być dobrzy, lecz również i źli. Tych drugich również nie zabraknie, wręcz ciężej doszukać się tych dobrych. Najlepsi z nich zostają wcieleni do armii jako Państwowi Alchemicy, wojskowe psy, gotowi posłużyć się swoją mocą na wojnach, gdzie była to niewyobrażalna siła.

Akcja dzieje się w 1914 roku w zmilitaryzowanym kraju. Technika, pomijając alchemię lub zjawiska, które stwarzają klimat science fiction, jest więc taka sama jak w tych latach na naszym globie. Jednak wszystko inne daje odczuć, że jest to świat inny, alternatywny do naszego. Fabuła serii, choć poznajemy jej dzieje o wiele później, zaczęła się już kilka wieków przed rozpoczęciem akcji.

Bracia Edward i Alphonse Elrik mieszkali razem z matką, całą trójkę kilka lat wcześniej opuścił ojciec, znany alchemik Hohenheim. Trisha, rodzicielka dobrze zapowiadających się alchemików, jakiś czas po tym umiera. To zapoczątkowało tragiczne zdarzenia, skutkiem czego bracia Elrik zostali naznaczeni piętnem grzechu. Mimo zakazu by jeszcze raz ujrzeć uśmiech matki zdecydowali się na transmutację człowieka. Całość zakończyła się fiaskiem, jednak i tak obaj bracia musieli poświęcić coś równej wartości, co miało symbolizować ich skazę.

Nie chcę pozwalać sobie tutaj na spoilery, które mimo wszystko utrudniły by oglądanie. Lepiej dowiedzieć się wszystkiego w należytym czasie. Sam przed obejrzeniem serii niestety znałem już kilka odcinków naprzód, lecz mimo to jeden z nich, choć znałem całą historię od początku do końca, wstrząsnął mną i tak dostatecznie. Odcinek czwarty, bo o ten właśnie mi chodzi na pewno oddziała na psychikę co wrażliwszych osób.

Seria nie pominęła zakończeń żadnych wątków, jeszcze daleko od końca nie mogłem uwierzyć, że to nie skończy się już, zaraz patrząc na szybki obrót zdarzeń. Na fabułę składa się wątek główny, wiele historii pobocznych oraz odnoszenie się do wcześniejszych wydarzeń. Wiele razy szukałem czegoś co w moich oczach może przerosnąć Elfen Lied. Wreszcie mogę powiedzieć, że jest coś takiego. Dramat z komediowymi elementami, całość, która się dopełnia. Historia, która potrafi wstrząsnąć i na pewno nigdy nie zapomnę tego tytułu. Połączenie takich elementów, stworzenie całkiem nowego świata i takiej fabuły na pewno było niemałym wyzwaniem dla autora, jednak cieszę się, że na pewno nie unikając wysiłku stworzył coś takiego.

Dobre wykończenie postaci i całego świata przedstawionego w tym anime idealnie dopełnia muzyka dobrana do najlepiej przeznaczonych do tego scen. Lubię, gdy nie ogranicza się ona jedynie do openingu i endingu, których tutaj również było kilka. Z całą stanowczością mogę polecić wam tą serię. Wybaczcie, że tak mało słów opisu w tym wpisie, jednak nie da się tego w prosty sposób opisać. Jeśli szukacie shounena z niebanalną fabułą – nie przegapcie tej serii.

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.



Poprzedni wpis: || Następny wpis:
System reklamy Test Polecamy również oraz warto również obejrzeć stronę . Z naszych partnerów chcielibyśmy zaprezentować również Państwu . Recenzje Anime odwiedź nas. Wykonanie szablonu graficznego wordpress: diempl

Zapowiedzi recenzji


  • Code Geass Hangyaku no Lelouch
  • Death Note

Kategorie


Aktualnie online


Osób online: 10


Copyright © 2011 Recenz.org
Recenz.org - Witamy
Oprogramowanie strony: wordpress.